Druk 3D i protetyka jednowizytowa: nowa kampania SprintRay
Firma SprintRay ruszyła z nową kampanią promującą możliwości, jakie daje protetyka jednowizytowa i nowoczesny druk 3D. Wykorzystując wizerunek hokeisty Drew Doughty'ego, producent udowadnia, że natychmiastowe uzupełnienie braków zębowych bezpośrednio w gabinecie staje się nowym standardem. To istotny krok w stronę optymalizacji pracy lekarzy i znacznego skrócenia czasu leczenia protetycznego.
Źródło: Dentistry Today (USA)
Sportowe urazy a stomatologiczna rzeczywistość
Utrata zęba w wyniku nagłego urazu to scenariusz, z którym na co dzień mierzą się lekarze dentyści, chirurdzy stomatologiczni i protetycy. Choć w powszechnej świadomości braki w uzębieniu często kojarzą się z hokejem na lodzie – co zresztą z przymrużeniem oka wykorzystała firma SprintRay w swojej najnowszej kampanii „Close the Gap” z udziałem gwiazdy NHL, Drew Doughty'ego – problem ten dotyczy ogromnej części populacji. Statystyki z rynku amerykańskiego wskazują, że ponad jedna trzecia pacjentów boryka się z brakiem co najmniej jednego zęba. W Polsce sytuacja epidemiologiczna w zakresie braków zębowych, zarówno tych pourazowych, jak i będących efektem zaawansowanej próchnicy czy chorób przyzębia, również wymusza na nas poszukiwanie szybkich i skutecznych metod rehabilitacji narządu żucia.
Tradycyjne modele decyzyjne w przypadku nagłej utraty zęba zazwyczaj wiązały się z koniecznością wykonania klasycznych wycisków masami alginatowymi lub silikonowymi, odesłaniem ich do laboratorium protetycznego i kilkudniowym, a nierzadko kilkutygodniowym oczekiwaniem na gotowe uzupełnienie tymczasowe. W tym czasie pacjent musiał funkcjonować z defektem estetycznym i czynnościowym, co bezpośrednio wpływało na jego komfort psychiczny. Nowa kampania SprintRay trafnie punktuje ten archaiczny schemat, zadając proste pytanie: skoro dysponujemy technologią pozwalającą na odbudowę zęba w ciągu jednej wizyty, dlaczego pacjenci wciąż muszą czekać?
Cyfrowy protokół pracy w protetyce jednowizytowej
Przejście z analogowego na w pełni cyfrowy protokół pracy to proces, który na polskim rynku stomatologicznym nabrał ogromnego tempa. Skaner wewnątrzustny stał się podstawowym narzędziem diagnostycznym, wypierając tradycyjne łyżki wyciskowe. Jednak samo pobranie wycisku cyfrowego to dopiero początek drogi. Prawdziwa rewolucja, którą promuje SprintRay, opiera się na przeniesieniu procesu produkcyjnego bezpośrednio do kliniki stomatologicznej.
Wykorzystując ekosystem oparty na drukarce 3D SprintRay Pro 2, lekarz jest w stanie zaprojektować i wytworzyć elastyczną protezę częściową lub uzupełnienie tymczasowe w czasie krótszym niż godzina. Procedura ta jest niezwykle płynna i eliminuje wiele błędów ludzkich charakterystycznych dla metod konwencjonalnych. Po zeskanowaniu pola protetycznego dane trafiają do oprogramowania CAD. Producent oferuje tu wsparcie w postaci usług Cloud Design, co jest ogromnym ułatwieniem dla lekarzy, którzy nie chcą samodzielnie zajmować się projektowaniem uzupełnień, a wolą zlecić to zadanie wirtualnym technikom.
Kolejnym etapem jest sam druk 3D. W tym miejscu na szczególną uwagę zasługują innowacyjne materiały. Baza protezy drukowana jest z biokompatybilnej żywicy Apex Flex, która po odpowiedniej polimeryzacji charakteryzuje się elastycznością i doskonałym dopasowaniem do podłoża protetycznego. Zęby sztuczne powstają z dedykowanego materiału Apex Teeth, co pozwala na uzyskanie zadowalającej estetyki i odpowiedniej odporności na ścieranie w warunkach okluzji. Po wydrukowaniu elementy poddawane są procesowi mycia w systemie Duo Kit oraz ostatecznej polimeryzacji w urządzeniu NanoCure. Cały ten ciąg technologiczny gwarantuje powtarzalność i bezpieczeństwo biologiczne gotowego uzupełnienia.
Ekonomia i organizacja pracy w polskim gabinecie
Wdrożenie technologii druku 3D do codziennej praktyki to nie tylko kwestia prestiżu, ale przede wszystkim twardy rachunek ekonomiczny. Zatrzymanie całego procesu twórczego – od skanu po gotową odbudowę – w obrębie jednej kliniki jest rozwiązaniem wysoce opłacalnym. Redukujemy koszty zewnętrzne związane z usługami laboratorium oraz logistyką. Co więcej, zwalniamy czas w fotelu stomatologicznym, ponieważ pacjent nie musi wracać na kolejne wizyty przymiarkowe i oddanie pracy.
Dr Casey Bennett, cytowany w materiałach kampanii, zwraca uwagę na bezproblemowość całego procesu. Możliwość przejścia od skanu do gotowej odbudowy podczas jednej wizyty to ogromna wartość dodana dla pacjenta. W polskich realiach, gdzie pacjenci stają się coraz bardziej wymagający i oczekują natychmiastowych rezultatów, zwłaszcza w strefie estetycznej, takie podejście buduje ogromne zaufanie do lekarza prowadzącego. Jest to szczególnie istotne w implantologii, gdzie elastyczne protezy częściowe drukowane w 3D mogą stanowić doskonałe, bezuciskowe uzupełnienie tymczasowe na okres gojenia i osteointegracji implantów, nie zaburzając przy tym profilu wyłaniania tkanek miękkich.
Warto również zauważyć, że cyfryzacja pozwala na łatwe archiwizowanie projektów. Jeśli pacjent zgubi lub uszkodzi swoje uzupełnienie, ponowny druk z zapisanego pliku STL lub OBJ to kwestia kilkudziesięciu minut, bez konieczności ponownego wzywania pacjenta na wyciski cyfrowe. To całkowicie zmienia dynamikę pracy i pozwala na elastyczne zarządzanie sytuacjami awaryjnymi.
Znaczenie kliniczne
Rozwój materiałoznawstwa i technologii przyrostowych sprawia, że stomatologia oparta na dowodach naukowych (EBD) coraz śmielej weryfikuje i akceptuje żywice do druku 3D jako pełnoprawne materiały do długoterminowych uzupełnień tymczasowych, a w niektórych przypadkach nawet ostatecznych. Kampania „Close the Gap” to nie tylko sprawny zabieg marketingowy, ale realne odzwierciedlenie kierunku, w którym zmierza współczesna protetyka i implantologia.
Obecnie materiały z linii Apex Flex są wprowadzane na rynki w USA i Kanadzie, jednak producent zapowiada ich rychłą ekspansję globalną, w tym uzyskanie certyfikacji medycznych pozwalających na dystrybucję na terenie Unii Europejskiej. Dla polskich lekarzy dentystów oznacza to, że w niedalekiej przyszłości zyskają dostęp do kolejnego narzędzia poszerzającego możliwości leczenia jednowizytowego. Inwestycja w wiedzę z zakresu obsługi skanerów wewnątrzustnych, oprogramowania CAD/CAM oraz systemów druku 3D staje się zatem nieuniknionym krokiem dla każdego gabinetu, który chce oferować leczenie na najwyższym, światowym poziomie, minimalizując jednocześnie dyskomfort pacjenta związany z utratą zębów.
Źródło oryginalne: Drew Doughty Stars in SprintRay Campaign